Dodane przez Bartłomiej Obecny

Tęskno w lesie rogi grały,

puszczy i Bogu na chwałę.

Gdy ksiądz proboszcz mszę odprawiał,

wiatr w gałęziach się zabawiał.

Łowców w lesie cały tłum,

buki leśny tworzą „tum”.

Rogi znów się rozśpiewały,

leśny modli się świat cały.

Wszystkie głowy pochylone,

nawet drzewa rozmodlone.

Święty Hubert uśmiechnięty,

patrzy na łowców przejętych.

Co przed swoim polowaniem,

modlą się przed Bogiem samym.

Modlitw głośny płynie chór,

żeby wszystkim „Darzył bór”.

Później trwało polowanie,

Święty Hubert patrzył na nie.

Deszcz pokropił cały las

i przemoczył także nas.

Pokot zwierza niebogaty,

łania, dziki dwa brodate.

Wszyscy jednak humor mamy,

gdyż na stół bigos podany.

Na stanicy wokół stołów

z przyjaciółmi jest wesoło.

Wspomnień z łowów płynie strumień,

bo wspominać nemrod umie.

Przydarłów, dnia 6 listopada 2010 r.

Andrzej Pyrczek

Możliwość komentowania została wyłączona.


Wydrukowano w dniu: 2024-04-09 01:16:49 GMT